BKW czyli bydgoska kampania wyborcza w pigułce!

Na początku warto podkreślić, że kandydatki i kandydaci którzy reprezentują Koalicyjny Komitet Wyborczy Zjednoczona Lewica w okręgu bydgoskim, to mieszanka młodości i doświadczenia, kompetencji i dojrzałości. Ludzie pełni pasji i mający wielką chęć pracy dla Polski. W końcu to świetna merytorycznie drużyna, która wie jak zmieniać swoją Ojczyznę na lepsze. Jestem dumny, że razem startujemy w wyborach parlamentarnych i mam nadzieję, że to dopiero początek drogi, która splecie nas we wspólnej pracy na długie lata.

Wspominając ostatnie tygodnie, z wielką sympatią chciałbym się podzielić setkami rozmów jakie odbyłem we wszystkich powiatach okręgu nr 4. Kampanię rozpoczynałem w okolicznościach, których nie można uznać za łatwe. Moim największym wsparciem byli jednak właśnie Ci wszyscy ludzie, którzy w pierwszych dniach pisali, dzwonili i w końcu z którymi miałem okazję się spotkać. To co najczęściej pojawiało się podczas rozmów dotyczyło warunków pracy, rosnącego bezrobocia, możliwości skorzystania ze służby zdrowia oraz obaw o przyszłe wykształcenie dzieci i wnucząt.

Krajobraz po ośmiu latach rządów Platformy Obywatelskiej jest dość gorzki ale jeszcze większy jest strach przed rządami PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego. To co podkreślałem we wszystkich odbytych spotkaniach, chciałbym powtórzyć i dziś. Nie trzeba głosować na PiS bo mamy dość PO, tak samo nie trzeba głosować na PO bo boimy się PiS-u. Jest alternatywa. Jest Zjednoczona Lewica, która nie chce demolować Polski jak PiS, a chce ją po prostu naprawić bo w wielu miejscach PO i jej rząd, zawiódł.

Pierwsze tygodnie kampanii wyborczej to ponad 50 spotkań, 500 sekund stresu podczas skoku ze spadochronem i 5000 przejechanych kilometrów. Ten etap kampanii wyborczej w nawiązaniu do hasła, że „o polityce można rozmawiać bez krawata” oparty był na spotkaniach w terenie i obiecuję, że to dopiero początek.

Najbliższe pięć tygodni zamierzam spędzić na jeszcze większej aktywności . Od Inowrocławia, aż po Tucholę będę prezentował mój pomysł na dynamiczny rozwój całego regionu. Kluczowe znaczenie ma tu rozwój Bydgoszczy i całej aglomeracji bydgoskiej, jej dobre skomunikowanie ze szczególnym uwzględnieniem dróg S5 i S10 oraz odpowiednie wykorzystanie środków z Unii Europejskiej. Bydgoszcz nie może być traktowana przy rozdziale środków unijnych po macoszemu i należy na to zwrócić szczególną uwagę.

Wszystkich chętnych do pomocy w kampanii wyborczej zapraszam do kontaktu i mam nadzieję na dobrą współpracę na rzecz Bydgoszczy i całego regionu.

Media społecznościowe:

Polecam: